Wczoraj mieliśmy degustację białego wina i kolację z synami Petera, Robinem i Billie, oraz żoną Robina, Alexandrą, tutaj na łodzi mieszkalnej. Spróbowaliśmy sześciu różnych białych win, z których część otrzymałem w ramach mojej pracy doktorskiej, a część kupiliśmy sami. Tematem przewodnim kolacji były oczywiście owoce morza.
Menu na dzisiejszy wieczór
Dzisiejsze menu było naprawdę luksusowe, z motywem owoców morza. W sumie było pięć mniejszych dań:
Pierwszy starter: Małe chrupki z kremem z awokado, krewetkami, tartym chrzanem i małą gałązką kopru.
Drugi starter: Kremowa zupa rakowa z serem rakowym, podawana z pieczywem czosnkowym.
Pierwsze danie główne: Marynowany i smażony tuńczyk podawany z jabłkowym guacamole.
Drugie danie główneHalibut w parmezanie z ryżem i cytrusowym aioli.
Deser: Mus cytrynowy z malinami i winogronami.

Degustacja białego wina
Spróbowaliśmy w sumie sześciu różnych białych win. Szczególnie podobało nam się francuskie "Chablis Vieilles Vignes", a także Stoneleigh, które jest ulubionym winem z Nowej Zelandii.

Przyjemny wieczór
To był naprawdę bardzo miły wieczór. Po kolacji przenieśliśmy się do salonu, rozpaliliśmy przytulny ogień i rozmawialiśmy przez kilka godzin.


Śniegi mówi:
23 listopada 2014 r. - 17:01
Carita Liljendahl mówi:
Auć, zaczęła lecieć skąpa woda... takie piękne przystawki!
.
23 listopada 2014 r. - 17:47
BP mówi:
WOW! Czy sam gotowałeś jedzenie? Jeśli tak, powinieneś ubiegać się o pracę w Café Opera. Zakładam, że całe wino zostało zużyte po degustacji. Szkoda wyrzucać ;-)
23 listopada 2014 r. - 18:07
Rola Cariny mówi:
Wygląda na to, że świetnie się bawiliście!

Dobre jedzenie we wspaniałym towarzystwie!
Trzymaj się....Kram
23 listopada 2014 r. - 18:21
Yvonné mówi:
To świetnie, że przed wyjazdem spotykacie się towarzysko i spędzacie razem miło czas.
Uściski
23 listopada 2014 r. - 18:35
Ama de casa mówi:
Jakie to szczęście, że właśnie wróciłem z wycieczki tapas - brzmiało tak dobrze, ale nie musiałem od razu iść do lodówki.

Jak odróżnić od siebie kieliszki? To znaczy, które wino jest które. Wszystkie wyglądają tak samo...

23 listopada 2014 r. - 18:59
administrator mówi:
Znogge, nie ma mowy!?

Carita, nie, nie chcesz wypluć...!

BP, oczywiście przygotowaliśmy jedzenie - niezbyt skomplikowane rzeczy, ale wszystko było bardzo dobre! I faktem jest, że dużo wina może zejść na pięć osób, kiedy zaczynasz o 18, a potem siedzisz i rozmawiasz i słuchasz muzyki do 3 nad ranem...

Rolle i Carina, bardzo miło było spotkać się na takiej kolacji przed wyjazdem!
Yvonne, tak, dokładnie o tym myśleliśmy, kiedy planowaliśmy ten wieczór!
Ama de casa, ustawiamy kieliszki do wina w określonej kolejności. Czasami robiliśmy to, aby jedna osoba wiedziała, które wino jest które. Tym razem umieściliśmy małe kolorowe kropki samoprzylepne pod nóżkami kieliszków i takie same kropki samoprzylepne pod butelkami. Następnie przestawiliśmy kieliszki tak, aby nikt nie wiedział, które wino jest w którym kieliszku... Następnie zazwyczaj zapisujemy informacje o winach: winogrono, skąd pochodzi, jak smakuje według Systembolaget itp... a potem zgadujemy i dyskutujemy!

23 listopada 2014 r. - 20:02
Henny mówi:
Piękne i kuszące z całym dobrym jedzeniem i winem. Miło jest zrobić coś takiego razem przed podróżą. Zgaduję, że impreza trwała cały wieczór.
23 listopada 2014 r. - 20:04
Inga M mówi:
Co za zabawne wydarzenie! Chablin, trzeci od lewej, to nasz ulubiony napój.
23 listopada 2014 r. - 22:27
Ditte mówi:
Wow, tyle dobrych rzeczy! Jak miło! Prawie zgłodnieliśmy, mimo że byliśmy daleko i najedliśmy się do syta.
Degustacja wina i degustacja w ciemno to świetna zabawa. Czasami wino, którego się nie spodziewałeś, może zdobyć przychylność gości... Nie chodzi tylko o cenę.
Doświadczyliśmy tego w Chinach, kiedy mieliśmy degustację win i mieszaliśmy wina chińskie z tymi z Francji, Włoch i Nowego Świata. Interesujące wyniki! Delikatnie mówiąc!
24 listopada 2014 r. - 0:02