Scenarzystka: Helena Bergström
Oto lista dotycząca podróżowania. "Pierwszy raz, kiedy..." dotyczy po prostu pierwszych doświadczeń związanych z podróżowaniem. Zachęcamy do przyłączenia się i stworzenia listy na swoim blogu - lub odpowiedzenia na pytania w komentarzu!
Inspirację dla tej listy znalazłem u Anniki/Resfredag, która napisała ta lista. Nasza wersja jest jednak nieco zmodyfikowana.
Za pierwszym razem ...
... podróżował po Szwecji
Helena: Trudno jest śledzić wszystkie wycieczki, które odbyłeś w Szwecji jako dziecko. Najlepiej pamiętam letnie wyjazdy z Lundgdzie mieszkałem z rodziną, do letniego miejsca w Tylösand. Wspaniałe wspomnienia!
Peter: Kiedy miałem dwa tygodnie, po raz pierwszy pojechałem z rodziną ze Sztokholmu do naszego wiejskiego domu na Blidö na archipelagu. Te podróże odbywały się w każdy weekend, przez długi czas ...

... podróżował za granicę
Helena: Możliwe, że byłem wcześniej w Danii, ale nie pamiętam... Pierwszą podróżą zagraniczną, jaką pamiętam, był wyjazd na narty do niemieckiego Harzu w 1985 roku. Zatrzymaliśmy się tuż przy granicy z Niemcami Wschodnimi!
Peter: Kiedy miałam 14 lat, pojechałam z mamą na Costa del Sol w Hiszpanii. Najbardziej pamiętam to, że miałam opiekować się moim młodszym bratem, aby mama mogła leżeć na słońcu ...

... podróżowali bez rodziców
Helena: Kiedy miałam 16 lat, pojechałam na wycieczkę językową do Anglii z moją przyjaciółką Johanną. Był rok 1991 i podróżowałyśmy autobusem ze Skanii. Po drodze zobaczyłyśmy też Paryż!
Peter: Kiedy byłem młody, cały czas spędzałem czas na Blidö, gdzie moi rodzice mieli domek letniskowy, a ja miałem wielu przyjaciół. Każdy miał łódź i często wypływaliśmy na różne wyspy, gdzie czasami spędzaliśmy noc.

... podróżował pociągiem
Helena: Nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy podróżowałem pociągiem. Prawdopodobnie było to w Szwecji, może w górach. Pamiętam jednak pierwszą podróż metrem! Było to podczas naszej wizyty w Sztokholmie, kiedy miałem 10 lat.
Peter: Dorastając, cały czas podróżowałem metrem i kolejką podmiejską, ponieważ mieszkałem w Sztokholmie. Kiedy pierwszy raz jechałem pociągiem przez Szwecję...? Prawdopodobnie było to w pewnym momencie, gdy byłem już dorosły...

... poleciał
Helena: Pierwszy raz wsiadłem do samolotu w 1992 roku, kiedy podróżowałem do Islandii. Leciałem ze Sztokholmu do Reykjaviku, a następnie z Reykjaviku na Wyspy Westmana. Celem był roczny pobyt w ramach wymiany studenckiej.
Peter: To było, gdy miałem 14 lat i leciałem do Hiszpanii z mamą i młodszym bratem. Lot był na trasie Sztokholm - Malaga, a rok był 1976.

zatrzymał się w hotelu
Helena: Nie pamiętam, który hotel był pierwszy, ale dwa wczesne hotelowe wspomnienia to Hotel wysokogórski Trillevallengdzie zatrzymaliśmy się na kilka urlopów narciarskich i Hostel Zinkensdammsgdzie zatrzymaliśmy się podczas mojej pierwszej wizyty w Sztokholmie.
Peter: Muszę odpowiedzieć Costa del Sol w Hiszpanii i 1976 ponownie. Nie pamiętam jednak nic z hotelu...

... camping
Helena: W ogóle nie dorastałem biwakując, czy to w kamperze, przyczepie kempingowej czy namiocie. Jasne, były namioty na kilku festiwalach i tym podobnych, ale to wszystko... W 2007 roku pojechaliśmy (ja, Peter i synowie Petera) do Nowej Zelandii, gdzie po raz pierwszy wybraliśmy się na kemping. Potem byliśmy już uzależnieni!
Peter: Nie dorastałem z kamperem ani przyczepą kempingową, ale kiedy dorastałem, dużo biwakowaliśmy. Czasami zatrzymywaliśmy się w prostych schroniskach i gotowaliśmy na otwartym ogniu.

(...) mieszkał za granicą
Helena: Pierwszy raz mieszkałem za granicą na Islandiakiedy byłem tam na wymianie studenckiej w wieku 16 lat. Mieszkałem z rodziną przez rok akademicki i chodziłem do szkoły średniej na Hemön, na Wyspach Westmana.
Peter: Nie mieszkałem za granicą, ale często podróżowaliśmy przez długi czas. Najdłużej w 2015 roku, kiedy podróżowaliśmy po Europie kamperem.

... zjadł coś "dziwnego" za granicą
Helena: Muszę jeszcze raz wspomnieć o Islandii! Uczestniczyłem w Þorrablót, gdzie je się hákarl (sfermentowany rekin), svið (gotowana głowa owcy), hangikjöt (wędzona baranina), hrútspungar (owcze jądra) i flatbrauð (rodzaj płaskiego chleba).
Peter: Nie mam takich wspomnień z moich wczesnych podróży. Jednak podczas naszych późniejszych podróży zjadłem kilka różnych rzeczy, takie jak mleko końskie (Mongolia), jelita kozie (Kenia) i ogórek morski (Filipiny).

... podróżował razem z obecnym partnerem
Helena i Peter: Nasza pierwsza wspólna podróż odbyła się do Hurghady w Egipcie w 2005 roku. Było to między innymi pustynne safari!

... przestraszył się lub zmartwił za granicą
Helena i Peter: Większość naszych wspomnień z podróży jest pozytywna, ale podczas wyborów w 2007 roku w Kenia Kraj stał się bardzo niestabilny (około 1 000 zabitych i 300 000 wysiedlonych). Wokół nas działy się nieprzyjemne rzeczy, a my utknęliśmy w małym pensjonacie w Mombasie. Wraz z dwiema innymi parami czekaliśmy na możliwość opuszczenia kraju.
Sylwester był świętowany w małym pensjonacie i rozeszliśmy się po zespole, aby każdy musiał dokończyć zdanie "Gdybym przeżył...", aby wyrazić, co zrobiłbyś w swoim życiu, gdybyś miał szansę.
Jak to się skończyło? Kilka dni później taksówkarz odważył się (w końcu za miesięczną pensję!) odebrać nas i zawieźć (z dużą prędkością, między płonącymi wrakami samochodów) do granicy z Tanzanią. Granicę przekroczyliśmy pieszo, bez internetu i przewodnika, i znaleźliśmy lokalny autobus, który zabrał nas dalej

Pierwszy raz ... Twoja kolej!
Zachęcamy również do odpowiadania na pytania! Możesz napisać w osobnym poście na blogu, jeśli masz bloga, lub w komentarzu.
Netti Starby mówi:
Mój pochodzi z Polski, więc byłem bardzo młody, kiedy po raz pierwszy odwiedziliśmy moją rodzinę. Ale pierwszą podróż samolotem odbyłem w wieku około 10 lat, a potem pojechaliśmy do Turcji. Poza tym dorastałem na kempingu. Fajnie jest czytać o Twoich podróżach przez życie. Uściski <3
27 lutego 2025 - 6:23
Helen mówi:
Ciekawie jest usłyszeć o swoich wczesnych doświadczeniach podróżniczych! 🙂 Życzę wszystkiego najlepszego!
27 lutego 2025 - 8:51
Anette mówi:
Zabawny post, ciekawie jest dowiedzieć się trochę więcej o tobie. Zwłaszcza o czasach przed Freedom.
Podróż do Kenii była mniej zabawna, ale tego rodzaju wspomnienia często pozostają w pamięci, być może bardziej niż pozytywne wspomnienia z podróży.
Oczywiście chętnie opublikuję podobny wpis na blogu, zobaczymy.
27 lutego 2025 - 6:38
Helen mówi:
Najzabawniejsze jest to, że zostało to docenione! Tak, ta część podróży do Kenii była oczywiście mniej zabawna (szczególnie straszne było to, że tak wiele osób zostało rannych!), ale była to dla nas lekcja i doświadczenie, którego nigdy nie zapomnimy.
27 lutego 2025 - 8:52
Monnah mówi:
Co za frajda czytać! Napisałam do siostry, że niestety nic z tego nie pamiętam! A raczej nie jestem pewna, czy moje przypuszczenia są prawdziwe. Tak to już jest z moimi wspomnieniami. Pamiętam szczegóły z różnych okazji bardzo dobrze, ale tak naprawdę nie mam pojęcia, w których dokładnie wioskach byliśmy w południowych Niemczech, gdzie pojechaliśmy w Chorwacji, ani szczegółów wszystkich parków narodowych, które odwiedziliśmy w Stanach Zjednoczonych. Wiele jednak udokumentowałem w pamiętnikach i na blogach, a doświadczenia te wciąż żyją w emocjach.
27 lutego 2025 - 7:48
Helen mówi:
Wiem, co masz na myśli! Nawet jeśli masz dużo wspomnień, może być trudno je posortować. Ja też nie pamiętam wszystkiego i żeby mieć nad tym jakąś kontrolę (lata i takie tam) zaglądałam do albumów ze zdjęciami... 😉
27 lutego 2025 - 8:53
Ale mówi:
Odwiedziłem Danię dość wcześnie, ale pierwszą dłuższą podróżą były jedyne słoneczne wakacje rodziny na Cyprze -97! Pierwszy lot był krótką podróżą krajową, ponieważ moja mama chciała, żebym ja i moja siostra latały (miałyśmy wtedy może 8-9 lat). Pierwszą podróżą pociągiem był prawdopodobnie dojazd do rodziny w południowym Sztokholmie. Pierwsza podróż bez rodziców odbyła się chyba do Pragi. Ja również się bałem i martwiłem, na przykład zawsze czuję niebiańską obawę, że przegapię lot do domu lub opóźni mnie coś innego ważnego, to wciąż tam jest. Poza tym szalone przejażdżki taksówkami i zacienione dzielnice. Nie jestem dobry w biwakowaniu, więc poza obozami harcerskimi nigdy nie byłem na biwaku. Nie jem dziwnych rzeczy, bo jestem wybredny. Wolę nie jeść nic.
27 lutego 2025 - 13:05
Helen mówi:
Dzięki za odpowiedzi! Fajnie było przeczytać! Przegapienie lotu też może mnie denerwować. Zdarzało mi się, że przylatywało się na czas, ale coś zajmowało trochę czasu, więc nadal było to stresujące... więc może mnie to denerwować!
27 lutego 2025 - 17:21
Mama Orsakulla w wieku 20 lat - życie Dali, porcelana i życie pudla mówi:
Ekscytująca lista, myślę, że wszystko ma swój pierwszy raz. To naprawdę staje się miłe na wiele sposobów. Wtedy nie pamiętasz wszystkiego ze swojego pierwszego razu.
27 lutego 2025 - 13:05
Helen mówi:
To prawda, że wszystko ma swój pierwszy raz! Niektóre rzeczy pamiętasz doskonale, inne mogą nie robić tak silnego wrażenia ...
27 lutego 2025 - 17:22
Annika na Travel Friday mówi:
Bardzo miło przeczytać Twoją wersję, tyle wspaniałych wspomnień!
27 lutego 2025 - 17:54
Anna Nilsson Spets mówi:
Podróżował po Szwecji: Od dzieciństwa z rodzicami. Mój ojciec, kantor, zawsze pilnował organów, a ja i mama siedzieliśmy po drugiej stronie cmentarnego muru i graliśmy w gry.
Podróże zagraniczne: Z rodzicami na początku w regionie skandynawskim.
Podróż bez rodziców: Do Birmingham w wieku 14 lat, aby odwiedzić znajomych.
Podróż pociągiem: Podróżowałem sam do babci w Norrköping.
Lot: Jako 10-latek poleciałem na Gotlandię, ponieważ mój tata miał chorobę morską.
Pobyt w hotelach: Nie mam pojęcia, głównie przebywałem w hostelach.
Obozowanie: Od wczesnych lat młodzieńczych jako biolog terenowy.
Mieszkałem za granicą: Teraz mieszkam w Belgii od 16 lat.
Jedzenie czegoś "dziwnego" za granicą: robiłem to wiele razy. Wiele, wiele razy.
Podróżowałem z moim obecnym partnerem: jego ciężarówką. Do Francji.
Wystraszyłem się lub zmartwiłem za granicą: Kiedy umówiony pick-up nie pojawił się w Senegalu w środku nocy. Kiedy wracałem do domu z pracy w Chorwacji i Zagrzeb został zbombardowany.
27 lutego 2025 - 19:43
BP mówi:
Tak, ta lista nie miała wiele wspólnego z "oryginałem" Świetna zabawa czytać o swoich "pierwszych". Podziwiam cię za pamięć. Łączy nas to, że jako nastolatki obie byłyśmy studentkami na wymianie - Ty na Islandii, a ja w Paryżu. Potem ty i ja jedliśmy steki baranie w Maroku (mój mąż siedział wtedy przy innym stole - hahaha. Najwyraźniej jedliśmy też martwe głowy, ponieważ była to połowa głowy cielęcia na południu Francji. Jednak prawie przekroczyłam swój limit. Jedzenie, które patrzy na mnie, nawet jeśli mam zamknięte oczy, jest dla mnie trochę trudne;-)
27 lutego 2025 - 19:56
Śniegi mówi:
Co za fajna lista i fajnie się czyta o wspomnieniach z podróży.
Wiem, że mój pierwszy lot odbył się z Bulltofta w Malmö do Kastrup w Kopenhadze. Miałem wtedy cztery lata. Moim marzeniem było latanie, więc moi rodzice polecieli tam i z powrotem. Wciąż mam bilet.
27 lutego 2025 - 20:37
Hanneles książkowy raj mówi:
Zabawne wspomnienia, w 1968 roku byłem w Oslo z moim ojcem, zeszłej jesieni mogłem ponownie zobaczyć to miasto 🙂
01 marca 2025 r. - 10:00